Artykuł z DLACZEGO
Miesięcznik "Dlaczego", Numer 81, Wrzesień 2006
Ranking szkół języka angielskiego W gąszczu szkół językowych łatwo się pogubić. Już po raz czwarty uporządkowaliśmy informacje o najlepszych szkołach językowych w kraju. Dzięki nam znajdziesz dobrą szkołę!
Uczyć każdy może. Jeden lepiej, inny gorzej. Takie można odnieść wrażenie na podstawie liczby ulotek i plakatów reklamujących szkoły językowe. Tych, co uczą gorzej, jest niestety coraz więcej. Skoro więc zamierzasz zainwestować niemałe przecież pieniądze we własną edukację, pragniemy pomóc ci we właściwym wyborze! I dlatego, już po raz czwarty, prezentujemy ranking najlepszych szkół języka angielskiego.
Chwalimy albo milczymy Nasze zestawienie powstało na podstawie ankiet rozesłanych do największych, najbardziej znanych i polecanych szkół językowych w kraju. Większość z nich potraktowała naszą chęć ocenienia rynku usług językowych poważnie i udzieliła nam odpowiedzi, część jednak zrezygnowała z udziału, zasłaniając się tajemnicą firmową lub uznając za stosowne nie reagować na naszą propozycję wzięcia udziału w rankingu. Na te placówki spuścimy zasłonę milczenia, bo o nieobecnych "albo dobrze, albo wcale". Natomiast głośno będziemy chwalić te ośrodki nauki języka, którym zależy na dotarciu do jak największego grona młodych ludzi i które otwarcie mówią o swojej ofercie edukacyjnej. Tak jak w zeszłym roku szczególną uwagę zwróciliśmy na szkoły językowe ulokowane w największych miastach akademickich, takich jak War- szawa, Poznań, Toruń, Gdańsk, Katowice. Organizatorzy kursów językowych w tych miastach otrzymali do wypełnienia ankietę składającą się z 21 pytań. Każda udzielona przez nich odpowiedź została przez nas niezależnie sprawdzona.
atrakcje w standardzie Waga pytań i przyznawanych za odpowiedź punktów była zróżnicowana. Za najistotniejsze kryterium oceny uznaliśmy metody nauczania i ich różnorodność. Sama książka plus lektor to za mało. W cenie są metody autorskie, spotkania z gośćmi, filmy i zajęcia typu "role - play", na których kursanci odgrywają po angielsku scenki sytuacyjne. Wie o tym np. szkoła Pigmalion z Torunia. W ramach autorskiego programu o nazwie "Melting Pot" studenci placówki spotykają się z zaproszonymi gośćmi z różnych krajów. Natomiast słuchacze zwycięzcy tej edycji rankingu - szkoły The Tower - podczas zajęć biorą udział w anglojęzycznych debatach.
najlepsi z najlepszych Ponieważ wykwalifikowana kadra nauczycielska ma za zadanie podnosić umiejętności ucznia, zwracaliśmy też uwagę na sposób doboru nauczycieli przez szkoły. Wymóg posiadania wykształcenia filologicznego, doświadczenia i przejścia testów przed rozpoczęciem pracy dodawał ocenianemu ośrodkowi punktów. Dla English Unlimited z Poznania taka selekcja to za mało. Wielkopolski perfekcjonizm skutkuje dodatkową obowiązkową rozmową z dyrektorem szkoły. O tym, że taka praktyka to reguła najlepszych, niech świadczy to, że taką metodę wyłuskiwania najzdolniejszych nauczycieli stosuje też olsztyńska szkoła MS Masters, która w naszym rankingu zajęła wysoką pozycję.
Tubylcy czy przyjezdni Oceniając szkoły, braliśmy też pod uwagę stosunek liczby native speakerów do liczby wszystkich lektorów w danej szkole. Oczywiście im więcej "nativów", tym lepiej. Poza tym zakładamy, że swoboda wyboru nauczyciela - Polaka lub native speakera - i trybu nauczania jest prawem, a nie przywilejem i w związku z tym dodatkowo punktowaliśmy szkoły, które to respektowały. Elastyczność oferty edukacyjnej i jej dopasowanie do potrzeb każdego indywidualnego słuchacza jest dowodem na poważne i profesjonalne traktowanie każdegogo uczącego się. A1 z Lublina stanowi tego dobry przykład. Trudno wymyślić rodzaj kursu, którego ten ośrodek nie oferuje - od "zwykłego" języka, poprzez specjalistyczne kursy dla lekarzy i prawników, po kursy języka negocjacyjnego i przygotowania do egzaminów na filologię angielską. Szkoły zorientowane na kursantów, a nie tylko na wygodę pracowników dostawały za to ekstra punkty. A czym się objawia obranie kursu na klienta? Na przykład dogodnymi dla niego godzinami. W TOFLS nie ma problemu, aby kursy odbywały się nawet w niedzielę rano. Problem pracy przez siedem dni w tygodniu nie istnieje także dla innych szkół z listy TOP 10, na przykład dla British School.
MICHAŁ ZAWADZKI
Więcej we wrześniowym "?dlaczego".
|